Witamy w naszej stajni!
Dubiny, ul. Łąkowa 42 / +48 790 500 339

Nasze stado

Nasze stado

Konie i nie tylko

Nazywamy się “stajnią”, ale nasze konie w stajni przebywają rzadko – większość czasu są na pastwisku. Tam czują się najlepiej. Dobrostan koni, zaspokajanie ich naturalnych potrzeb socjalnych i ruchowych owocują przyjaznym nastawieniem do ludzi. Obserwacja naszych na pastwisku i dynamiki końskich relacji jest niczym oglądanie emocjonującego serialu. Poznajcie bohaterów tej historii!

fot. Andrzej Szypulski

Gibson

Choć swoimi rozmiarami potrafi onieśmielić rosłego mężczyznę, Gibson to łagodny olbrzym, który potrafi swoim spokojem ukoić największe nerwy i smutki. Jeżdżą na nim zarówno dzieci, jak i dorośli. Lubi człapać stępem, ale do wyższych chodów przekonać go umieją tylko ci bardziej zaawansowani – jest troszkę leniwy, ale potrafi też zaszaleć.

fot. Michalina Łuksza

Kasia

Pani profesor, zwana też “Złotym kucykiem”. To z nią większość dzieci stawia w naszej stajni pierwsze kroki. Choć energiczna i charakterna, wykazuje ogromną cierpliwość do dzieci – i tych, które dopiero zaczynają swoją przygodę w siodle, i tych które potrafią postawić jej wymagania.

fot. Andrzej Szypulski

Henryczek

Syn Kasi i najlepszy kolega Gibsona (wyobraźcie sobie, jak słodko razem wyglądają!). Lubi ludzi i się z tym nie kryje, bo nachalnie doprasza się o drapanie. Troszkę wścibski – możecie być pewni, że przeszuka Wasze kieszenie w poszukiwaniu smaczków. Gdyby konie miały ludzką mimikę, to na pewno chodziłby z szelmowskim uśmieszkiem na pysku.

Siwa / fot. Andrzej Szypulski

Lila a.k.a Siwa

Zanim do nas trafiła miała za sobą częste przeprowadzki, co zaowocowało jej lekkim wycofaniem w stadzie. Na pastwisku najczęściej trzyma się na uboczu zajęta swoimi sprawami, ale nie kłóci się z innymi końmi. Przy ludziach to anioł – jest bardzo cierpliwa i uważna.

Siwy / fot. Andrzej Szypulski

Neon a.k.a Siwy

Wrażliwy, ale łagodny koń. Nosi nawet początkujących jeźdźców i dzięki miękkim chodom świetnie sprawdza się do nauki kłusa i galopu. Pracując z nim trzeba pamiętać, że nie lubi być przywiązywany i ciągnięty. Wystarczy być przy nim łagodnym i opanowanym, a na pewno odwdzięczy się tym samym.

Bunio / fot. Andrzej Szypulski

Burgund

Bardzo przywiązany do Mii. Kiedyś skakał przez przeszkody, a u nas sprawdza się jako koń dla średnio zaawansowanych jeźdźców. Potrafi znieść wiele błędów jeźdźca, ale komunikuje się z nim mową własnego ciała. Wystarczy się w niego wsłuchać, a wtedy jazda na nim jest bardzo przyjemna.

fot. Andrzej Szypulski

Betka

W kontakcie z ludźmi łagodna i ciekawska. Bardzo bystra, żwawa, ale pod siodłem raczej dla bardziej zaawansowanych – zdarza jej się spłoszyć lub mocno forsować swoje zdanie.

_cuva

Fifi

Na pierwszy rzut oka to bliźniaczka Betki. Fifi ma w sobie krew arabską, ale dominuje w niej spokój i opanowanie. To chyba zasługa tego, że w przeszłości chodziła dużo w bryczce. Jest bystra i uważna na człowieka, choć często wita go z położonymi uszami.

_cuva

Lepunio

Najmniejszy koń w naszej stajni. Trafił do nas jako ogierek z interwencji. Wtedy był jak dziki mustang! Miał mnóstwo siły i determinacji do… wiadomo czego. Za to w kontakcie z ludźmi nawet jako ogier był przytulakiem. Teraz, po zabiegu, mamy nadzieję, że będzie jeszcze większym!

_cuva

Zetka

Mieszanka araba z hucułem, ale zdecydowanie buzuje w niej orientalna krew. Zawsze chętna iść do przodu, a w terenie to już szczególnie… A jest już po dwudziestce! Przyjechała do nas jako towarzyszka Malagi, a została jednym z najchętniej wybieranych przez Was koni do jazdy.

_cuva

Druid

Przyjechał do nas jako koń nieznający wolnego wybiegu, więc jest jeszcze nieco zagubiony. Dopiero się poznajemy, ale ta znajomość bardzo dobrze się zapowiada.

_cuva

Bimber

Nasz stajenny ziemniaczek. Potężnej budowy konisko z usposobieniem dzieciaka. Chętny do miziania, uwielbia kontakt “nos w nos”. Słodziak, ale zdecydowanie umie powiedzieć, kiedy mu się coś nie podoba – po prostu zawraca na pięcie i mówi “do widzenia”. Pracujemy nad tym i jest coraz lepiej!

brodi

Brodi

Staruszek, quarter horse. W przeszłości startował w zawodach westernowych i odnosił duże sukcesy. Jest bardzo spokojny i przyjazny. Adoptowaliśmy go w kwietniu 2024 roku w wieku 22 lat. Choruje na RAO, ale wciąż ma w sobie mnóstwo wigoru.

_cuva

Chimera

Tarantowata staruszka, prawie nie widzi na jedno oko. Dlatego pod siodłem nie ma co spodziewać się po niej symetrii w ruchu. Jest za to bardzo stabilna, godna zaufania w terenie i żwawa. Słabszy wzrok jej nie ogranicza. W przeszłości była koniem sportowym i startowała w skokach.

_cuva

Rukola

Kupiliśmy ją na przeglądzie hodowlanym, gdzie była najbardziej zabiedzoną roczną klaczą – nie została nawet dopuszczona do przeglądu… Powoli pracujemy nad odbudowaniem jej zdrowia oraz przygotowujemy do pracy z człowiekiem i liczymy na piękną współpracę w przyszłości.

salcia

Salina

Staruszka, polski koń szlachetny półkrwi. Nie znaliśmy do końca jej przeszłości. Została przez nas adoptowana w wieku 21 lat. Chorowała na RAO, czyli końską astmę. Salina odeszła od nas 16.09.2024 r.

Farma

Nasze zwierzaki

W stajni czekają na Was nie tylko konie, ale też oślica Donia i pocieszne kozy. Po podwórku biegają też duże owczarki środkowoazjatyckie Una, Freja i Kokos, a także nasza psia staruszka Foka. Mamy też koty, kury różnych ras i przepiórki, a od strony pól zaglądają do nas dzikie zwierzaki.